Brać kredyt, czy nie?

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dla wielu z nas jest to czas bardzo dużych wydatków. Myślę, że jednak mało jest osób, które w tym miesiącu nie wydadzą więcej niż w przeciętnym, innym miesiącu. Akurat te święta są specyficzne. Gospodynie muszą przygotować kolację wigilijną oraz potrawy świąteczne. Sama wigilia jest kosztownym przedsięwzięciem. 24 grudnia tradycyjnie jest dniem postnym (choć niby już nie koniecznie, jednakże tradycja jest mocno zakorzeniona, a my lubimy ją celebrować), dlatego też przygotowujemy dania postne. Ryby nie należą do najtańszych produktów, a wiadomo, że będzie trzeba zakupić ich kilka rodzai. Poza tym dania typowo świąteczne są dodatkowym obciążeniem naszego portfela. Święta niby magiczny czas, czas zadumy, a jak tak spojrzymy z boku, to ta cała konsumpcja i komercja jednak wyparła te idee. Bo czy my naprawdę potrzebujemy tyle tego wszystkiego? Zatrważające są medialne doniesienia, iż na same święta, na samo jedzenie przeciętne gospodarstwo domowe wydaje około kilkaset złotych. I dodam, iż właśnie te kilkaset złotych jest wydawane na niespełna 3 dni. Niesamowite. A gdzie jeszcze prezenty? Skąd wziąć na to pieniądze? No i tu oczywiście mamy odpowiedź rynku. Jest potrzeba, to będzie podaż. Problem rozwiąże kredyt bez zaświadczeń przez internet. Wydawałoby się, że jeszcze kilka lat wstecz nie byłoby takiej możliwości. Banki w pewnym momencie stały się bardziej ostrożne i bez np. zaświadczenia o dochodach nie mogliśmy otrzymać kredytu. Dziś nie ma większego problemu, zwłaszcza jeśli staramy się o pieniądze z jakiejś instytucji pozabankowej. A w końcu często, jak jesteśmy nastawieni na cel, to i nawet nie interesuje nas, kto nam da te pieniądze, najważniejsze, by dał. Jeśli jednak interesują nas kredyty internetowe z banku, musimy przygotować się na to, że „kredyt bez zaświadczeń” może być tylko chwytem marketingowym. Takim, który zwabi potencjalnego klienta. Banki mają na pewno większe wymagania wobec klientów, niż instytucje pozabankowe. Wymagania dotyczące oczywiście jakiejkolwiek zdolności kredytowej. W takim przypadku po internetowym zgłoszeniu w danym banku chęci wzięcia kredytu, to pracownik, który będzie obsługiwał sprawę, zapewne prześledzi naszą historię kredytową. Sprawdzi, jakie mamy wpływy na konto, bądź poprosi np.o wyciąg z konta, prześledzi naszą zdolność kredytową, czy nasze dane nie widnieją w rejestrze dłużników. Przede wszystkim jest duże prawdopodobieństwo, że dany bank dobrze zweryfikuje informację, znajdujące się w BIK-u, czyli w instytucji, z której mogą korzystać tylko banki. Biuro Informacji Kredytowej zostało założone przez Związek Banków Polskich i prywatne banki, by móc gromadzić i przede wszystkim mieć wgląd do całej historii kredytowej klientów. Nie dajmy się nabierać więc na tanie hasła firm pozabankowych, które oferują „kredyt bez BIK”, gdyż one po prostu z tego nie korzystają, bo jest to domeną banków. Banki niestety nie zawsze są chętne udzielać kredytów bez zaświadczeń osobą, które mogły mieć jakieś potknięcia w spłacie kredytów w przeszłości. Bez zaświadczenia pieniądze otrzymają na pewno osoby, które mają regularne wpływy, jednym zdaniem: mają zdolność kredytową, potencjalnie będzie ich stać na spłatę pożyczonych pieniędzy. Inna kwestia jest z instytucjami, zwanymi parabankowymi. Bardzo dużo jest takich firm na rynku i właśnie ich obszarem działania jest przeważnie internet. Podstawową różnicą dzielącą je od banków jest zapewne to, iż udzielają mniejszych kwot kredytów oraz mają inne formy spłaty, takie jak np. spłata pożyczonej kwoty w przeciągu 30 dni lub spłata ratalna raz na tydzień. Takie instytucje są bardziej skore w pożyczaniu pieniędzy bez żadnego zaświadczenia. Wystarczy zalogować się, w formularzu wybrać kwotę pożyczki i ze swojego konta internetowego (ważne by właśnie dane osoby, która chce wziąć kredyt zgadzały się z właścicielem konta bankowego – jest to tak zwane poświadczenie) musimy przelać przeważnie symboliczną kwotę np. 1 gr. Ma to być poświadczeniem, iż nikt obcy bez naszej wiedzy nie chce wziąć za nas kredytu. Jest to dosyć szybka forma brania kredytu. Jednak musimy liczyć się z tym ,iż zazwyczaj takie instytucje mają wyższe koszty udzielania kredytów niż banki. Może to wynikać zapewne z tego, iż banki są zobowiązane ustawami, chroniącymi konsumenta, natomiast instytucje pozabankowe działają na własnych zasadach. Zawierając taką umowę warto zapoznać się ze wszystkimi jej kosztami, gdyż są to firmy, nastawione na zysk. Firmy nie są zobowiązane do przestrzegania np. ustawy o kredycie konsumenckim, także sami musimy być bardzo ostrożni.
Czas świąteczny rzeczywiście może wpływać na to, że wielu z nas będzie się zastanawiało nad pożyczeniem dodatkowych pieniędzy. Pamiętajmy jednak, że własnie w świętach nie chodzi o ten cały przepych i komercje. Jednakże jeśli zdecydujemy się na wzięcie kredytu, poszukajcie dobrej opcji. Czasem warto poświęcić kilka dodatkowych minut na porównaniu ofert. Dzięki temu zaoszczędzimy sobie dodatkowego stresu w momencie, kiedy przyjdzie termin spłaty pożyczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *